Twój cel

„Będę błogosławił Pana w każdym czasie, chwała Jego niech
będzie zawsze na ustach moich, dusza moja będzie się chlubić
Panem, niechaj słuchają pokorni i weselą się. Wysławiajcie Pana
ze mną, wywyższajmy wspólnie imię Jego. Szukałem Pana i odpo-
wiedział mi i uchronił mnie od wszystkich obaw moich. Spójrzcie
na Niego a zajaśniejecie, a oblicza wasze nie okryją się wstydem.
Ten biedak wołał, a Pan słuchał i wybawił Go z wszystkich uci-
sków Jego. Anioł Pański zakłada obóz wokół tych, którzy się Go
boją i ratuje ich. Skosztujcie i zobaczcie, że dobry jest Pan. Bło-
gosławiony człowiek, który u Niego szuka schronienia. Bójcie się
Pana święci Jego, bo niczego nie brak tym, którzy się Go boją”

(Ps. 34). Bóg mówi: „To ja ciebie powołałem, to ja ciebie pociągną-
łem do siebie”
(Oz. 11:4). Oczywiście Bóg przyciąga do siebie tylko
tych, którzy dają mu swoje serce. To my czynimy ten pierwszy krok,
otwierając swoje serce na głos Boży. Zapragnąłeś Boga i On Cię do
siebie pociągnął, bo wiedział, że będziesz mu potrzebny. Właśnie jak
to się stało, że Cię powołał? Szukałeś Go i pozwolił Ci się znaleźć.
W Liście do Rzymian (10:20) jest napisane: „Izajasz zaś odważa się
powiedzieć: dałem się znaleźć tym, którzy mnie szukali, a nawet
objawiłem się tym, którzy o mnie nie pytali”
. Gdybym Cię zapytał,
jak to się stało, że studiujesz Słowo Boże być może odpowiedziałbyś:
szukałem, pragnąłem Boga, a On dał mi się znaleźć. To właśnie mówi
Izajasz, to mówi całe Pismo Święte. „Szukajcie mnie całym swoim
sercem, a ja dam wam się znaleźć”
(Iz. 55:6). Jest również napisane:
„Objawiłem się tym, którzy o mnie nie pytali” (Rzym. 10:20). Czyli
nawet tak bywa, że niektórzy z nas nie pytali o Boga, nie szukali go,
a Bóg gdzieś nas wyszukał. Są to szczególnie Ci, za których inni się
modlą. Módl się więc za swoich braci i siostry. Bóg wie także, jakie
jest Twoje serce, dotarł do Ciebie i On pierwszy dał Ci się poznać.
Być może podświadomie pragnąłeś Boga i On dał Ci się znaleźć.
Czy zdajesz sobie z tego sprawę? Czy jesteś wdzięczny lub wdzięczna
Bogu, że to On Cię pociągnął do siebie? To jest niesamowite, Bóg
daje Ci ofertę spędzenia niesamowitych wakacji, niekończących się
wakacji, chce Cię zabrać na „rajską wyspę”, gdzie nie ma cierpienia,
bólu – a jednak tak mało ludzi chce z tego skorzystać. Każdy ma
możliwość to sprawdzić, Ty również.

Czy zastanawiałeś się, ile szans życiowych posiadasz? W grze
komputerowej mamy kilka tzw.: „żyć”. Można zginąć raz, można
zginąć drugi raz i dopiero po trzecim razie ginie się naprawdę. A ile
Ty masz żyć? Masz jedno życie, tu na Ziemi. Tu właściwie wszystko
się rozgrywa i zapadają wszystkie Twoje decyzje, także dotyczące
tego, czy chcesz żyć wiecznie, blisko Boga, czy nie. W rzeczywisto-
ści jest tak, że to tu na Ziemi właściwie wszystko się dzieje. Każdy
żyjący na ziemi kiedyś umrze. Wszyscy potem zmartwychwstanie-
my po to, aby usłyszeć podsumowanie naszego życia i niektórzy żyć
będą dalej, w nagrodę, w o wiele lepszych warunkach, a inni zmar-
twychwstaną, ale po to, aby umrzeć na wieki, bo ogień piekielny ich
pochłonie. Twoim zadaniem jest dzisiaj uświadomić sobie, kto
lub co powinno być dla Ciebie najważniejsze?
Co dla Ciebie po-
winno być największym priorytetem tu na ziemi? Jeśli wiesz, że nie-
bawem umrzesz, a potem zmartwychwstaniesz i myślisz o tych nie-
kończących się rajskich wakacjach, o tym, że Bóg przygotował dla
Ciebie życie wieczne, w takim razie odpowiedz sobie na pytanie: co
tu na ziemi powinno być dla Ciebie najważniejsze? Każdy z nas po-
siada wiele życiowych priorytetów. Dla niektórych są to dzieci, dla
innych jest to praca, szkoła, majątek, pieniądze lub zdobycie bogac-
twa, a dla niektórych najbardziej liczy się to, kto wygra mistrzostwa
europy w piłce nożnej. Co dla Ciebie powinno być najważniejsze?
Właściwie, co dla wszystkich ludzi powinno być najważniejsze? Co
tu na ziemi powinniśmy zrobić takiego dosyć istotnego, żeby to
życie wieczne otrzymać? Odpowiedź jest tylko jedna: „Mieć więź
z Jezusem”
.

Właśnie tego nie można kupić, ani na to nie można zasłużyć. To
co jedynie możesz zrobić i o co się starać, to utrzymać jak najlepszą
relację z Bogiem. Patrz na tę sytuację tak, jak na prawdziwą przyjaźń.
Prawdziwy przyjaciel zawsze Ci pomoże, szczególnie wtedy, kiedy
i Ty będziesz dbał o tę przyjaźń. Wówczas zawsze możesz na niego
liczyć. W przyjaźni z Jezusem jest podobnie. Jeżeli przychodzisz do
niego i nawet popełniasz błędy, bo błędy będziesz zawsze popełniać,
Jezus nigdy od Ciebie się nie odwróci, jeżeli tylko Ty od niego się
nie odwrócisz. To jest najważniejsze, aby mieć z Nim jak najlepsze
relacje
. Taka jest podstawowa zasada. Bóg zabierze nas do siebie, je-
żeli będziemy prawdziwie jego dziećmi. Jeśli odwrócisz się od Boga,
to czy zabierze Cię do siebie przy końcu świata? Gdy odwrócisz się
plecami od Boga, to gdy Jezus przyjdzie na obłokach w chwale i przy-
śle aniołów po nas, to czy Ciebie także anioł zabierze na spotkanie
z Panem? Niestety nie.

Oczywiście w życiu nie raz zgrzeszysz. Taka jest natura ludzka.
Każdy z nas od czasu do czasu upada. Jest jednak różnica między
upadaniem, a trwaniem w grzechu i to należy odróżnić, bo trwanie
w grzechu to jest trwałe odwrócenie się od Boga. Jeśli więc trwasz
w grzechu, odwracasz się od Boga plecami. Mówisz, ja sobie sam
poradzę, Boże nie chcę Twojej pomocy, ja mam swoje zasady. Czy
w takim razie możesz stać się przyjacielem Jezusa? Zakładając, że
znasz już prawdę, wiesz jak powinieneś postępować, a przy tym cią-
gle łamiesz zasady Boże, to nie możesz liczyć na zbawienie. Być może
powiesz: Panie to nie jest dla mnie właściwy czas, ja rozumiem, że
Ty oczekujesz, żebym dzisiaj podjął pewne decyzje, ale ja nie jestem
gotów. W takiej sytuacji tracisz wszelkie szanse na możliwość życia
wiecznego.

Inaczej wygląda sytuacja, jeżeli trwasz w więzi z Bogiem,
a nawet jeśli upadasz, to potem zawsze wstajesz, przepraszasz
i idziesz dalej. Właśnie to odróżnia dzieci Boże od tych, którzy
nimi nie są. Ten, kto nie jest dzieckiem Bożym, gdy zgrzeszy – nie
przeprasza. Nie czuje winy, nie czuje skruchy. Nie odróżnia dobra
od zła. Dziecko Boże gdy napsoci, potem zawsze z pokorą spu-
ści głowę, przyjdzie do taty i przeprosi: „Tato, przepraszam cię, tak
chciałbym abyś mi wybaczył, tak chciałbym aby ta miłość trwała,
chciałbym być z tobą, wybaczysz mi?”

W Księdze Przypowieści (3:5) jest napisane: „Z całego serca
Bogu zaufaj, nie polegaj na swoim rozsądku,  myśl o Nim na
każdej drodze, a On twe ścieżki wyrówna.  Nie bądź mądrym
we własnych oczach, Boga się bój, zła unikaj”
. Jednak człowiek
woli mimo wszystko polegać na swoim rozumie. Pismo Święte pyta:
Jak często Ty sam jesteś najmądrzejszy? Czy Ty najlepiej wiesz, jak
masz sobie organizować życie? Masz wolną wolę, Bóg Ci ją dał, po-
nieważ chciał, abyś sam z miłości do Niego przyszedł. Ja osobiście
wolałbym, żeby to Bóg podejmował za mnie decyzje. Chciałbym,
aby wszystko działo się według jego scenariusza. Ponieważ moje
wybory zazwyczaj są złe. Niewłaściwe. Jednak to ja mam sam zor-
ganizować swoje życie według zasad, których Bóg ode mnie ocze-
kuje. Bóg za mnie tego nie uczyni, na tym polega wolna wola.

Jak wygląda Twoja wiara? Jak wygląda Twoje życie? Mówisz
Bogu, że chcesz z Nim być, chcesz być Jego dzieckiem, a jednak
ustanowione przez Niego zasady odkładasz na bok, bo są niewy-
godne? Dzisiaj Twoje życie być może wygląda tak jak tych, którzy
są od Boga daleko. Dlaczego? Ponieważ trudno Ci jest żyć zgod-
nie z Wolą Bożą. Cały świat inaczej postępuje, a Ty musiałbyś się
wyróżniać, musiałbyś się przeciwstawić światu, musiałbyś często
spojrzeć najbliższym w oczy i powiedzieć: nie, to mi nie odpowia-
da, bo Ty Panie oczekujesz ode mnie czegoś innego. Zostać zba-
wionym oznacza jednak pójść za Jezusem, nauczyć się podejmo-
wać właściwe decyzje i wyprzeć się tego wszystkiego, co jest złe na
tym świecie.

W Ewangelii Łukasza (10:25) jest napisane: „(…) A oto powstał
jakiś uczony w prawie i wystawiając na próbuję Jezusa zapytał:
nauczycielu co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?”
Czy
Ty też kiedykolwiek zadałeś takie pytanie Bogu? Jezus odpowie-
dział uczniowi: „A co jest napisane w prawie?” My możemy dys-
kutować nad tym, co należy zrobić, żeby być zbawionym. Jezus
jednak odpowiada wprost: „A co jest napisane?” Więc po co mnie
pytasz? Ile razy jeszcze będziesz mnie pytał? Napisane jest, abyś był
wierny Bogu i wystarczy! Pokaż, że żyjesz zgodnie z Wolą Bożą.
Od tego zaczyna się proces nawracania. Nawrócenie, to nawiąza-
nie więzi z Bogiem i wprowadzenie wszystkich zasad zapisanych
w Piśmie Świętym w swoje życie, ze względu na miłość do Jezusa.
To jest pierwszy etap, a drugim jest nawiązanie prawdziwej więzi
z Bogiem, takiej przyjacielskiej, takiej jaka istnieje między synem
a ojcem. Tym charakteryzuje się właśnie prawdziwe nawrócenie.

„Jezus mu odpowiedział: co jest napisane w prawie? Jak
czytasz? A On rzekł: będziesz miłował Pana Boga swego całym
sercem swoim, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swo-
im umysłem, a bliźniego swojego jak siebie samego. Jezus rzekł
do niego: dobrześ odpowiedział, to czyń, a będziesz żył”
(Łuk.
10:26-28). Aby zostać zbawionym trzeba nawiązać więź, nawiązać
relację z Bogiem i zaufać Mu w pełni, niezależnie co się będzie
działo, nawet jeśli nie będzie Ci to na rękę. Na tym opiera się mi-
łość do Boga, że będziesz miłować Pana Boga z całego swego serca.
Gdzie indziej napisane jest: „Zaprawdę powiadam wam, kto nie
przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, nie wejdzie do niego”

(Mar. 10:15). Co to znaczy przyjąć królestwo jak dziecko? Po pro-
stu nie dyskutować, tylko zaufać i wdrożyć w swoje życie.

„Zapytał go pewien zwierzchnik: nauczycielu co mam czynić,
aby osiągnąć życie wieczne? (…) Przecież znasz przykazania: nie
cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij
swego ojca i matkę”
(Łuk. 18:18-20), czyli wskazał na wszystkie
przykazania. Uczeń Go zapytał, a On mu powiedział: wprowadź te
zasady w swoje życie. Wiemy, czasem jest trudno, szczególnie jeśli
się nie ma relacji z Bogiem. Samo wprowadzenie zasad nic nie da,
ponieważ wtedy zaczynasz być posłusznym tylko dlatego, by zbierać
punkty. Będziesz kochać rodziców po to, żeby być zbawionym. Nie
będziesz kradł po to, żeby być zbawionym. Nie będziesz pożądał po
to, żeby być zbawionym. Nie na tym polega więź z Bogiem. Wszystko
to mamy robić nie dla Boga, ale dlatego, że kochamy Boga. Najpierw
trzeba zaufać Bogu i pokochać go całym swoim sercem, tak jak jest
napisane: „będziesz miłował”, a te zasady wypłyną z Twojego postę-
powania. „Ale uczeń go nie zrozumiał i odrzekł: od młodości tego
wszystkiego przestrzegałem”
(Łuk. 18:21). Jezus wiedział jednak, co
tak naprawdę stoi na przeszkodzie, żeby ów uczeń nawiązał prawdzi-
wą więź z Bogiem i dlatego odrzekł mu: „Jeszcze jednego ci brak,
sprzedaj wszystko co masz i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb
w niebie, potem przyjdź i chodź ze mną. Gdy to usłyszał bardzo
się zasmucił, gdyż był bardzo bogaty”
(Łuk. 18:23). Jak to się ma do
Ciebie? Może nie jesteś bogaty, może nie musisz się wypierać swoje-
go majątku i sprzedawać wszystkiego, bo tak naprawdę nie to Jezus
miał na myśli. Miał na myśli to, żebyśmy zaprzestali swoich planów
życiowych i realizacji celów, które są sprzeczne z Pismem Świętym
i z oczekiwaniem Boga. Jeżeli Bóg mówi: zadbaj o swoje życie, ale
Ciebie ciągnie do papierosów, alkoholu albo do narkotyków, to przez
te słowa mówi: zostaw to, odłóż to na bok. Jeżeli Bóg mówi: pobło-
gosławię Ci, ale w siódmym dniu tygodnia przyjdź i złóż mi pokłon,
a Ty mówisz nie, to nie dziw się, że błogosławieństwo Boże do Ciebie
nie dociera. Porzuć swoje życie takim, jakim jest, a wtedy nawiążesz
z Bogiem niesamowitą relację, niesamowitą przyjaźń i Bóg Ci otwo-
rzy zawory błogosławieństw, one spłyną na ciebie, nie będziesz miał
problemów, które masz w tej chwili. „Jeszcze jednego ci brak” (Łuk.
18:22). Pytanie, czego Ci dzisiaj brak? Odpowiedz sobie teraz, co stoi
na przeszkodzie, abyś nawiązał pełną więź z Bogiem?

Zachęcam do zakupu książki…
wiz

Cena książki – w jednym egzemplarzu – 35 zł tutaj kupisz książkę

Książka w celach ewangelizacyjnych: 20 sztuk – 120 zł

Wojciech Orzechowski